Czy wiesz, że… złożenie komputera nie takie jest trudne?

Budowanie komputera od podstaw jest zwykle bardziej opłacalnym rozwiązaniem, niż inwestowanie w gotowy zestaw. Producenci, którzy oferują nam poskładanego „peceta”, doliczają do niego cenę pracy montera, koszty magazynowania gotowego sprzętu, a także wydatki na transportowanie części. Czy mając jedynie podstawowe pojęcie na temat budowy komputera jesteśmy w stanie złożyć go samemu? Odpowiedź brzmi: jak najbardziej. Co więcej, taki proces może dostarczyć nam wiele frajdy.

Pamiętaj o podstawowych komponentach, aby nie pogubić się na początku pracy

Jeśli posiadamy nieco wolnego czasu i chcielibyśmy spożytkować go na ciekawe zajęcie, składanie komputera od podstaw jest świetną rozrywką, która dostarczy nam wiele satysfakcji. Już na etapie planowania możemy puścić wodze fantazji i wyobrazić sobie nasz sprzęt w finalnym wydaniu. Nie rzucajmy się jednak na głęboką wodę – kluczem do sukcesu jest dobranie poszczególnych komponentów tak, aby były one w pełni kompatybilne z całym zestawem. Organizację pracy warto zatem zacząć od określenia kilku najważniejszych części składowych, od których powinniśmy zacząć całą przygodę z PC-buildingiem.

Obudowa. Dom naszego komputera

Zacznijmy od części okalającej wszystkie poszczególne składniki urządzenia. Obudowa komputerowa będzie „domem”, chroniącym poszczególne komponenty przed oddziaływaniem kurzu, wilgoci czy światła. Wybranie odpowiedniej skrzyni jest niezwykle istotnym punktem prac planistycznych. Musi ona posiadać odpowiednie parametry chłodzące, być na tyle pojemna, aby zmienić wszystkie podzespoły i… musi oczywiście świetnie się prezentować. Zbyt tania, budżetowa obudowa może w znaczącym stopniu ograniczyć możliwości modyfikowania naszego sprzętu w przyszłości. Warto wybrać również taką, która będzie posiadać wiele otworów, umożliwiających błyskawiczną instalację poszczególnych składników. Ograniczy nam to pracę w kolejnych etapach budowania własnego komputera.

Płyta główna, procesor i karta graficzna. Podstawa, od której będzie zależeć wydajność

Składanie/budowanie komputera w ogromnej mierze polega na montażu tych trzech, bardzo istotnych części. Na tym etapie przyda nam się śrubokręt – śrubki bowiem dołączane są do poszczególnych elementów. Płyta posiada kilka podstawowych standardów, które będą się od siebie różnić szerokością oraz długością podzespołu. Są to m.in. ATX, micro ATX czy EATX. Nasza obudowa musi być na tyle duża, aby była w stanie zmieścić płytę główną. Sercem komputera jest procesor. Dobieramy go razem, z płytą główną. To od niego będzie zależeć potęga mocy obliczeniowej naszego urządzenia. Procesor jest umieszczany w centralnej części płyty głównej, zatem instalujemy go dopiero po tym, gdy nasza płyta będzie już osadzona w obudowie. Montaż karty graficznej w większości przypadków jest banalnie prosty. Wymaga jedynie osadzenia w złączu PCI-Express x16, oraz dokręcenia mini-stelażu do obudowy.

Instalacja pamięci RAM i dysk twardy

Moduły pamięci operacyjnej RAM są niezbędnym elementem przyszłego „peceta”. Ich montaż polega na umieszczeniu poszczególnych modułów w specjalnych slotach, dostępnych na płycie głównej. W zależności od modelu płyty możemy dysponować najczęściej dwoma lub czterema miejscami na pamięć RAM. Rzadziej możemy spotkać także inną liczbę slotów. Rynienki, w których umieszczane są moduły posiadają zatrzaski, dlatego instalacja tego podzespołu jest dziecinnie prosta. Wystarczy włożyć pamięć RAM i energicznie docisnąć ją do powierzchni płyty głównej. Prąd potrzebny do ich pracy będzie pobierany bezpośrednio z zasilania płyty. Podobnie jest z dyskiem twardym, który podłączamy również do płyty głównej, a niekiedy także i do zasilacza.

Elektrownia naszego komputera – zasilacz

Jeszcze ważniejszy jest zasilacz – prawdziwa elektrownia dla podzespołów komputerowych. Od tego elementu komputera zależy czy nasz sprzęt będzie w ogóle działał. Zasilacz „daje życie” poszczególnym komponentom, dostarczając im prądu. Musi on zatem posiadać moc na tyle dużą, by być w stanie obsłużyć wszystkie elementy. Przewody wychodzące z jego wnętrza przypinamy do poszczególnych komponentów, a sam zasilacz umieszczamy w obudowie, solidnie go mocując. Pozostaje przypiąć jeszcze piny wiatraków i przycisków na obudowie, dokręcić wszystkie śrubki i gotowe!